Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/pod-podloga.gorlice.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server455784/ftp/paka.php on line 5
312

- Ależ naturalnie, że ma. - Nie chciała i nie mogła uwierzyć w to, że jej dziecko, jej najdroższe dziecko zostało

312

na aksamit, ale była to najładniejsza sukienka, jaka Kylie miała
chwili pokój zalało łagodne, złociste swiatło. Wydawało sie, ¿e
To naturalne, przecie¿ straciłas sporo na wadze od tego
Limited. Przed siedmiu laty Alex uznał, ¿e budyneczek z
- Ale ty mu nie wierzysz? - spytała, idac obok niego
slub i wesele, teraz przeszła wiec do zdjec z pierwszych lat
jak mówił, wysysała z niego krew i nigdy nie zgodziłaby sie na
nim, między bardzo starymi drzewami pękań, wiła się rzeczka. Zbudowana z ciętego kamienia i cegły trzypiętrowa
sie jej czarno-rudy, pregowany kot, jedyne zwierze, jakie
Małe nó¿ki zawziecie kopały powietrze. James utkwił w niej
224
magazynie, chcac zagłebic sie w lekturze artykułu o ksie¿nej
- Tak sie składa, ¿e akurat jutro mam troche wolnego
91

ostrożnie złożyłem folię z rozlaną farbą. Nie zauważyłem jednak, że kiedy wychodziłem ze śmieciami z mieszkania,

- Pracuję w Australii, a ponieważ kocham mój zawód, nie mogłabym go porzucić.
- Nie ma mowy! - Zdecydowanie podszedł do niej i mocno chwycił ją za ramiona. Musiał przemówić jej do rozsądku. - Zrozum, cały ten twój plan jest bez sensu.
- Księciem - poprawił. - Broitenburg nie jest króle¬stwem, tylko księstwem.
- Tak. Zrobił to na oczach tłumu dziennikarzy, bo stało się to w czasie konferencji prasowej. Rozumiesz, widziało to kilkadziesiąt obcych osób, a ty nie! Właśnie ty - najważniejsza osoba, która powinna przy tym być. Nie możesz więcej tracić takich chwil, Tammy. To niesprawiedliwe. Nie godzę się na to.
Teraz na moment zatkało jego.
- Jasne, tak jest najłatwiej, Na tym polega rządzenie, prawda? Całą robotę zwala się na innych.
- Jesteś z nią w zmowie!
- Zaledwie piętnaście minut temu nic pani nie wie¬działa o jego istnieniu - przypomniał chłodno. - Nie ma żadnego powodu, dla którego mogłoby pani zależeć na tym dziecku.
- Co więc powiedziałby mi Pilot? - spytał szybko.
Zmusił się, by wypuścić ją z ramion i odsunąć się od niej. Westchnął.
- Nie ma takiej potrzeby, bo i tak tu nie zostanę. Nie cierpię tego miejsca.
Teraz na moment zatkało jego.
rozbawione:
- Niedokładnie. Wysłała go do mnie. W przeszłości nieraz ratowałam jej skórę, zawsze mogła na mnie liczyć, nie¬zależnie od wszystkich nieporozumień między nami. Ale Isobelle wolała pozbyć się wnuka, zostawiając go w hotelu.
- Teraz już wiadomo, czemu Jean-Paul był odpowiedni.Drań, narkoman i alkoholik, ale książę...

©2019 pod-podloga.gorlice.pl - Split Template by One Page Love